wtorek, 20 października, 2026
Home > Budownictwo > Przedawnienie roszczeń z umowy o roboty budowlane – kiedy trzy lata mogą przesądzić o wyniku sporu?
Budownictwo

Przedawnienie roszczeń z umowy o roboty budowlane – kiedy trzy lata mogą przesądzić o wyniku sporu?

butikowakancelarianieruchomosci

Wykonawca zakończył roboty, wystawił fakturę i przez wiele miesięcy prowadził z inwestorem negocjacje dotyczące zapłaty. Inwestor z kolei przez kilka lat próbował bez procesu doprowadzić do usunięcia wad budynku. W obu przypadkach może pojawić się ten sam problem: zanim strony zdecydują się skierować sprawę do sądu, trzeba sprawdzić, czy roszczenie nie uległo już przedawnieniu.

Przy kontraktach budowlanych ma to szczególne znaczenie, ponieważ inwestycje są długie, rozliczenia wieloetapowe, a część wad ujawnia się dopiero po odbiorze. Nie istnieje przy tym jedna data przedawnienia „całej budowy”. Dla poszczególnych roszczeń termin może rozpocząć się w innym momencie.

Roboty budowlane to nie umowa o dzieło z dwuletnim terminem

Jedną z ważniejszych zasad utrwalonych w orzecznictwie Sądu Najwyższego jest to, że do roszczeń wynikających z umowy o roboty budowlane nie stosuje się automatycznie art. 646 Kodeksu cywilnego, który przewiduje szczególny dwuletni termin dla umowy o dzieło.

Jeżeli dla określonego roszczenia z umowy o roboty budowlane nie ma przepisu szczególnego, zastosowanie znajdują ogólne zasady przedawnienia określone przede wszystkim w art. 118 i 120 Kodeksu cywilnego.

Rodzaj roszczenia Podstawowa reguła
Roszczenie związane z działalnością gospodarczą Co do zasady 3 lata
Roszczenie niezwiązane z działalnością gospodarczą Co do zasady 6 lat
Umowa o dzieło objęta art. 646 KC Szczególny termin 2-letni – nie należy automatycznie przenosić go na umowę o roboty budowlane

W relacji pomiędzy profesjonalnym wykonawcą a inwestorem prowadzącym działalność gospodarczą bardzo często znaczenie będzie miał więc termin trzyletni.

Termin liczy się od wymagalności konkretnego roszczenia

Art. 120 Kodeksu cywilnego przewiduje, że bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne. Nie zawsze będzie to dzień podpisania protokołu odbioru.

W przypadku wynagrodzenia wykonawcy strony mogą przykładowo ustalić, że faktura staje się płatna w ciągu 30 dni od jej doręczenia. Dla oceny przedawnienia trzeba wtedy uwzględnić ustalony sposób rozliczenia i moment, od którego wykonawca rzeczywiście mógł żądać zapłaty.

Sąd Najwyższy wskazywał, że początku terminu nie można ustalać mechanicznie dla wszystkich roszczeń z umowy budowlanej. Znaczenie ma charakter konkretnej wierzytelności oraz treść zobowiązania.

Przykład: faktura stała się wymagalna w 2023 roku

Wykonawca prowadzący działalność gospodarczą wystawił końcową fakturę za roboty budowlane. Zgodnie z kontraktem termin płatności upłynął 30 czerwca 2023 roku. Strony później wielokrotnie korespondowały, ale inwestor nie zapłacił.

Jeżeli do roszczenia ma zastosowanie trzyletni termin z art. 118 KC i nie wystąpiło zdarzenie wpływające na jego bieg, trzeba uwzględnić również zasadę, zgodnie z którą koniec terminu przypada na ostatni dzień roku kalendarzowego. W takim przykładzie przedawnienie przypadnie więc co do zasady na 31 grudnia 2026 roku, a nie dokładnie trzy lata po dacie wymagalności faktury.

Przy większej liczbie faktur sytuacja może być bardziej skomplikowana, ponieważ poszczególne należności mogą mieć różne terminy wymagalności. Przy takim rozliczeniu radca prawny zajmujący się sprawami budowlanymi może przeanalizować harmonogram płatności, protokoły odbiorów, faktury i zdarzenia mogące wpływać na bieg przedawnienia.

butikowakancelarianieruchomosci

Wady budynku nie zawsze oznaczają ten sam początek terminu

Jeszcze ostrożniej należy podchodzić do roszczeń inwestora związanych z wadami. Inwestor może korzystać z różnych podstaw prawnych – przykładowo uprawnień dotyczących wad albo odpowiedzialności odszkodowawczej za nienależyte wykonanie umowy.

W przypadku roszczenia odszkodowawczego istotne jest ustalenie momentu powstania szkody oraz wymagalności konkretnego roszczenia. Nie można automatycznie zakładać, że termin zawsze zaczyna biec dopiero w dniu, w którym inwestor dowiedział się o ukrytej wadzie.

Orzecznictwo pokazuje również, że różny początek terminu może dotyczyć np. roszczenia o karę umowną za nieterminowe usunięcie wady. Jeżeli kara została zastrzeżona za każdy dzień zwłoki w naprawie, znaczenie może mieć upływ terminu wyznaczonego wykonawcy na usunięcie usterki, a nie pierwotna data odbioru całej inwestycji.

Samo wezwanie do zapłaty nie „zeruje” przedawnienia

To ważne zwłaszcza w wieloletnich sporach. Wysłanie wykonawcy albo inwestorowi wezwania do zapłaty nie powoduje samo przez się, że termin przedawnienia zaczyna automatycznie biec od początku.

Inaczej może być w przypadku zdarzeń przewidzianych w Kodeksie cywilnym, takich jak:

  • wniesienie pozwu lub podjęcie innej czynności przed właściwym organem bezpośrednio w celu dochodzenia albo zabezpieczenia roszczenia,
  • uznanie roszczenia przez dłużnika,
  • prowadzenie mediacji – w zakresie wpływu określonego obecnie w art. 121 KC,
  • zawezwanie do próby ugodowej – które według obecnych przepisów zawiesza bieg przedawnienia na czas postępowania pojednawczego.

Ostatni punkt jest szczególnie istotny. Od 30 czerwca 2022 roku zawezwanie do próby ugodowej nie powoduje już standardowo rozpoczęcia całego terminu od nowa. Bieg zostaje zawieszony przez czas trwania postępowania, a po jego zakończeniu pozostała część terminu biegnie dalej.

Uznanie długu może zmienić sytuację

W praktyce warto dokładnie analizować również korespondencję stron. Jeżeli dłużnik jednoznacznie uznaje istniejące roszczenie, może dojść do przerwania biegu przedawnienia.

Znaczenie może mieć więc nie tylko formalny dokument zatytułowany „uznanie długu”, lecz również treść konkretnych oświadczeń dotyczących należności. Ocena zależy jednak od okoliczności – nie każde prowadzenie negocjacji czy propozycja rozmów oznacza uznanie całego żądania.

butikowakancelarianieruchomosci

Umowa nie może dowolnie wydłużyć przedawnienia

Strony kontraktu budowlanego mają dużą swobodę w określaniu terminów odbiorów, płatności, usuwania wad czy obowiązywania gwarancji. Inaczej jest z samymi ustawowymi terminami przedawnienia.

Art. 119 Kodeksu cywilnego stanowi, że terminy przedawnienia nie mogą być przez strony skracane ani przedłużane czynnością prawną. Nie można więc skutecznie wpisać do kontraktu prostego postanowienia, że „wszystkie roszczenia przedawniają się po 10 latach”, jeżeli ustawa przewiduje dla nich inny termin.

Przy długim sporze warto stworzyć oś czasu

Przy analizie przedawnienia bardzo użyteczne jest przygotowanie chronologii obejmującej:

  • daty odbiorów częściowych i końcowego,
  • terminy płatności faktur,
  • daty zgłoszenia wad,
  • terminy wyznaczone na wykonanie napraw,
  • naliczane kary umowne,
  • pisma zawierające ewentualne uznanie roszczenia,
  • mediacje, postępowania pojednawcze i postępowania sądowe.

Dopiero na takiej osi widać, czy rzeczywiście chodzi o jedno roszczenie, czy kilka należności z różnymi datami wymagalności. W sporach budowlanych pytanie „kiedy przedawnia się ta sprawa?” bywa więc źle postawione. Znacznie trafniejsze brzmi: jakie konkretne roszczenia powstały pomiędzy stronami i od kiedy każde z nich mogło być skutecznie dochodzone?

Materiał ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Ocena konkretnej sprawy może zależeć od jej indywidualnych okoliczności oraz aktualnego stanu prawnego.